Jarmila w amerykańskim miesięczniku Culture Avenue:

aspaklaria - materiały prasowe

Nakreśliwszy nowe perspektywy swoim pierwszym albumem Hashgachah, określanym jako „wyrafinowana wizja sięgająca dna duszy”, Jarmila Górna przesuwa jeszcze dalej swoje muzyczne granice. Jej wykraczający poza ramy wszelkich muzycznych trendów album wywarł tak wielkie wrażenie na krytyce, że nominowano go do przyznawanych przez brytyjską stację radiową BBC Radio 3 nagród World Music Awards. Pisząc o Hashgachah, recenzenci z trudem znajdowali słowa by opisać coś, czego opisać się nie da – całkiem adekwatnie, biorąc pod uwagę, że album składał się z pieśni bez słów. Kate Bush, Chick Corea, Ennio Morricone, „cały chór bułgarski”, ‘The Beach Girls’ – to tylko niektóre z porównań, jakie czyniono.

Czyżby granice poszukiwań zostały przez nią osiągnięte? 

Nowy album Górnej nosi finezyjny tytuł 'Aspaklaria' (co po aramejsku oznacza ‚czystą soczewkę’). Tym razem, duchowe poszukiwania w sferze hebrajskiego mistycyzmu stały się inspiracją do powstania autorskich tekstów: „Moje piosenki z albumu Aspaklaria to pieśni o miłości i lęku, o rozpadzie i rekonstrukcji własnego „ja”, o zadawaniu pytań i – być może – uzyskiwaniu odpowiedzi, o nawiązywaniu i utrzymywaniu łączności z Absolutem, o sięganiu nieba i zmierzaniu ku gwiazdom”. Pragnąc wykroczyć poza strefę bezpieczeństwa i luksusu jaką stwarza abstrakcyjność, Jarmila nadaje tutaj obłokom formę bardziej konkretną.

Wszystkie elementy, które najbardziej podobały się krytykom w debiutanckim albumie są tu wciąż obecne. Magia jej niemal pozaziemskiego głosu i emocjonalnie porywający sposób, w jaki Jarmila go używa, tym razem w połączeniu ze współczesnymi beatami, dźwiękami generowanymi elektronicznie, kołyszącymi groovami oraz orzeźwiająco niespodziewaną strukturą piosenki.

 Album Aspaklaria jest dziełem niemal w całości stworzonym – napisanym, wykonanym, wyprodukowanym i opracowanym w zakresie inżynierii dźwiękowej – przez jedną kobietę, prawdziwą erudytkę! Wspomaga ją niezrównany David Farren, współzałożyciel i były członek legendy Brytyjskiej muzyki ska, zespołu Bad Manners. Farren jest autorem plastycznej oprawy albumu, lecz również przydaje mu czaru paletą dźwięków swej gitary elektrycznej. Muzyka została nagrana w studiu Jarmili, w którego założeniu wspomagał artystkę jej stary przyjaciel i mentor Philip Bagenal z Eastcote Studios (’21’ Adele). Miksował ją dźwiękowiec będący laureatem Grammy, Matt Lawrence („Babel” Mumford & Sons), zaś swój mastering zawdzięcza Stuartowi Hawkesowi (‘Back to Black’ Amy Winehouse i ‘Pure Heroine’ Lorde). Również Larry Holcombe dodał gdzieniegdzie odrobinę swego talentu produkcyjnego.

Na płycie usłyszeć można elementy muzyki typu pop-crossover, art pop, trip-hop, rock, grime, nawet cytaty jazzowe i adult contemporary, wychwycić niewyraźne echa muzyki drum & bass czy deep house, electronica, IDM i okazjonalnie basowe „wobble” z krainy dub-step … Ale cóż!… Jarmila Górna znów wymyka się wszelkim próbom łatwej klasyfikacji. To okazja nie do przepuszczenia dla wszystkich spragnionych nowych, świeżych doznań muzycznych – mamy tu wszechstronnie utalentowaną artystkę w swoim żywiole, wyłamującą się z wszelkich ram, jak tylko ona potrafi.

biografia

Właśnie ukazał się najnowszy album Jarmili, zatytułowany Aspaklaria. Od czego jednak wszystko się zaczęło?

Omal nie przyszła na świat na scenie Teatru Wielkiego w Łodzi ponieważ jej matka, śpiewaczka operowa chciała koniecznie kontynuować występ! Czy to, że jeszcze przed narodzinami Jarmilę otaczały wielowarstwowe harmonie chóralnego śpiewu, wpłynęło znamiennie na naturę jej twórczości?

Komponować zaczęła w wieku lat 5, zaś pierwsze próby w zakresie inżynierii dźwięku podjęła jako dwunastolatka. Później nastąpiły nastoletnie fascynacje sonatami Beethovena i fugami Bacha, Akademia Muzyczna, Wydział Jazzu. Jarmila wciąż na nowo sama siebie przekomponowuje… Najpierw w Polsce – jako leaderka i założycielka zespołu Sovay zajmowała się XIX-wieczną angielską muzyką folkową; grała także jako klawiszowiec w zespołach rockowych, m.in. T-Love i Furmanka Jacka Pałuchy… 

Następnie, w Anglii, w poszukiwaniu „własnego głosu”, skreowała Trance-Magic Piano Sessions, fortepianowe sesje improwizowanej muzyki transowej w popularnym w kręgach artystycznej bohemy Trolley Stop w Dalston w Londynie, czego owocem był gorąco przyjęty album Hashgachah.

Kompozytorka muzyki dla teatru i filmu, nominowana do przyznawanych przez brytyjską stację radiową nagród BBC Radio 3 World Music Awards, wykładająca gościnnie na Uniwersytecie w Cambridge.

Występowała w ICA, Jazz Café, Vortex, Union Chapel, oraz niejednokrotnie podczas europejskich festiwali muzycznych. Prezentowana przez stacje radiowe i telewizyjne w całej Europie, udzielała im także wywiadów. Autorka nowatorskiego systemu nauczania muzyki – Gorna Method. Stworzyła własne studio nagrań, gdzie komponuje muzykę i pisze teksty piosenek, jak również zajmuje się inżynierią dźwięku, produkcją i aranżacją muzyczną.

Oto, co krytycy mieli do powiedzenia na temat jej ostatniego albumu Hashgachah?

‚To wyrafinowana wizja sięgająca dna duszy. Niezwykle śmiały… Niesamowite wokalne harmonie…Zapierający dech w piersiach wyczyn wywołujący prawdziwe katharsis’ (The Herald, Szkocja)

‚Absolutnie wyjątkowy… zadziwiający i oryginalny.’ (Jazz FM, Wielka Brytania)

‚Niewerbalna pirotechnika wokalna: od głębokich, gorących jazzowych brzmień po szaleńcze zaśpiewy i wznoszące się ku niebiosom anielskie chóry. Wirtuozeria fortepianowa najwyższego kalibru: niezwykle zróżnicowana i błyskotliwie pomyślana’. (Kindred Spirit)

‚Niesamowicie wciągający… autorka stworzyła swój własny muzyczny wszechświat’. (Folker, Niemcy)

 Występy Jarmili również przyciągają sporo uwagi:

‚Jej płomienna wokaliza szybuje po oktawach’. (The Scotsman, Szkocja)

‚Wyrażone tu zostają wszelkie ludzkie emocje z dramatyzmem i poruszającym przekonaniem. Szczerość i wrażliwość emocjonalna nadaje ścieżce dźwiękowej epicki charakter’. (The Herald, Szkocja)

‚Zasadniczo, wykształciła niepowtarzalny styl śpiewu pozbawionego słów’.(Jewish Chronicle, Wielka Brytania)

‚Niektóre wysokie przenikliwe niczym krzyk zawołania poruszyły mnie do łez’. (Women in Music, Wielka Brytania)